Druga mama zawsze będzie się bała tego, że na horyzoncie pojawi się mama pierwsza. Obiecałam sobie, że bez względu na wszystko nigdy, przenigdy nie powiem Ci złego słowa o Twojej pierwszej mamie. Zawsze przecież będziemy jej wdzięczni za to, że Cię urodziła.Mijają tygodnie, miesiące a Ty nic a nic o tej mamie nie mówisz. Jakbyś ją wykreśli, wymazał, zapomniał. A potem nagle przychodzi taka niedziela a Ty nagle zaczynasz opowiadać. O chlebie z wodą i cukrem, o zabawce, której od niej dostałeś, o psie, którego wyprowadzała na spacer... Słuchamy Cię nie przerywając. Wspomnienia.
- Ale tęsknisz za swoją biologiczną mamą? - pytam z trwogą sama nie wiedząc po co.
- Za tamtą mamą, co mnie urodziła? - mówisz.
- No...
- Co ty! Ja w ogóle za nią nie tęsknie. Przecież ja jej nie kochałem. No i ona mnie nie kochała. To jak mam tęsknić.
No i tyle.