wtorek, 26 marca 2013

Świat się na chwilę zatrzymał. Nadal jeździły tramwaje i nadal wiał mroźny wiatr ale dla nas na chwilę wszystko stanęło.
W najśmielszych snach nie wyobrażałam sobie Ciebie tak wspaniale. Bystre oczka, uśmiechnięta buzia, otwartość idealnie wymieszana z ostrożnością. Trudno uwierzyć w to wszystko, co przeszedłeś do tej pory. I trudno uwierzyć, że mimo tego masz w sobie tyle radości. Dzielny chłopak. Nasz chłopak. Już nasz.
Odliczamy dni, godziny do kolejnego spotkania. Ja, M i J liczymy, że nas polubisz. A może kiedyś nawet pokochasz. Póki co układamy razem puzzle. Ty też jesteś naszym puzzlem. Tym, który się zgubił, czekał gdzieś pod regałem, kurzył się, marniał. Ale wystarczy odsunąć regał, przetrzeć klocek i podziwiać już tylko jak pięknie pasuje do całości. Bez niego układanka nie jest skończona. A on sam, bez układanki marnieje...

środa, 20 marca 2013

Wczoraj przekazano nam garść formalnych informacji. Kim byli rodzice, na co chorował, gdzie jest obecnie. Zaświadczenia lekarskie, opinie z przedszkola...
Zobaczyliśmy też zdjęcie wielgachnych smutnych oczu... Tak bezdennie smutnych i wystraszonych.
Zdjęcie zrobione gdzieś w przelocie, wśród innych maluchów.
Ale widać tylko te oczyska na tle błękitnego T-shirtu.
Trudno coś sensownego napisać o uczuciach, które krążą po głowie. Groch z kapustą.
Za kilka dni się poznamy. "Obwąchamy". Zobaczymy jak będzie.
Czy Ty jesteś nasz czy nie nasz? Oby nasz.

niedziela, 17 marca 2013

Musiały minąć dwa dni żebym mogła się uspokoić. Aby opadły pierwsze emocje. Euforyczne. Szaleństwo. Podminowanie.
Powoli zaczynam trzeźwo myśleć. J i M już też. Poznamy się dopiero za 5 dni.
Wszystko inne nie ma znaczenia. Prasowe tytuły, kto wygrał w totka, kto ograbił staruszkę, kiedy słońce, kiedy przymrozki... wszystko to nic.
Jedyne co nabiera teraz właściwych kształtów to świadomość, że pora na rozwiązanie. Czuję to fizycznie. Zaczęły się skurcze.
Nie mogliśmy się powstrzymać i obwieściliśmy najważniejszym dla nas osobom, że niedługo do nas dołączysz. Oni też już czekają.
Jaki będziesz? Wiem tylko, że NASZ. Twoja starsza siostra poszła wczoraj na swoją pierwszą prawie dorosłą dyskotekę. Drżałam o nią, a teraz będę drżeć jeszcze o Ciebie.
Do zobaczenia.

piątek, 15 marca 2013

TELEFON ZADZWONIŁ !!!
Trudno opisać ekscytację, skurcz żołądka i to przedziwne uczucie, bo już prawie, za chwilkę zostanę prawdziwą Drugą Mamą.
Wiem już, że jesteś. Jeszcze nie możemy się połaskotać, ani nawet z niepewnością spojrzeć na siebie ale już bardzo niedługo.
Koniec wyczekiwania. Jesteś.
Wiem kiedy się urodziłeś. Ile miałeś w skali Apgar. Że Twoje serduszko nie biło jak trzeba ale pan doktor Ci je naprawił. Wiem, że chodzisz już do przedszkola i robisz wspaniałe postępy. Wiem dlaczego Twoja Pierwsza Mama nie mogła dłużej się Tobą opiekować. Wiem, że przez cały czas byłeś bardzo blisko nas. Wiem jak masz na imię.
Ale nie wiem czy wolisz krówki ciągliwe czy kruche. Czy lubisz dinozaury. Czy nie boisz się ciemności. Czy umiesz jeździć na rowerze. Jaki kolor jest Twoim ulubionym.
Ale spokojnie. Wszystkiego się dowiemy o sobie. Mamy na to całe życie.
Za kilka dni ośrodek adopcyjny pokaże nam Twoje zdjęcie i powie coś więcej. Ja Cię już widzę robaczku. W serduchu.
Do zobaczenia już bardzo niedługo.