poniedziałek, 24 marca 2014

Druga mama zawsze będzie się bała tego, że na horyzoncie pojawi się mama pierwsza. Obiecałam sobie, że bez względu na wszystko nigdy, przenigdy nie powiem Ci złego słowa o Twojej pierwszej mamie. Zawsze przecież będziemy jej wdzięczni za to, że Cię urodziła.
Mijają tygodnie, miesiące a Ty nic a nic o tej mamie nie mówisz. Jakbyś ją wykreśli, wymazał, zapomniał. A potem nagle przychodzi taka niedziela a Ty nagle zaczynasz opowiadać. O chlebie z wodą i cukrem, o zabawce, której od niej dostałeś, o psie, którego wyprowadzała na spacer... Słuchamy Cię nie przerywając. Wspomnienia.
- Ale tęsknisz za swoją biologiczną mamą? - pytam z trwogą sama nie wiedząc po co.
- Za tamtą mamą, co mnie urodziła? - mówisz.
- No...
- Co ty! Ja w ogóle za nią nie tęsknie. Przecież ja jej nie kochałem. No i ona mnie nie kochała. To jak mam tęsknić.

No i tyle.

6 komentarzy:

  1. Piękne chwile, my jesteśmy dopiero na początku drogi.
    Serdecznie gratulujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko zatem przed Wami! Oczekiwanie jest piękne. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję! Tak, tak wszystko przed Wami. Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki, pamiętaj może byc różnie... druga mama dwudziestolatki

    OdpowiedzUsuń
  5. Co u Was? Nie ma nowych wpisów od czerwca ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. też się boję tego dnia.... ale to ja jestem mamą i teraz wszystkiemu podołam :)

    OdpowiedzUsuń