Musiały minąć dwa dni żebym mogła się uspokoić. Aby opadły pierwsze emocje. Euforyczne. Szaleństwo. Podminowanie.
Powoli zaczynam trzeźwo myśleć. J i M już też. Poznamy się dopiero za 5 dni.
Wszystko inne nie ma znaczenia. Prasowe tytuły, kto wygrał w totka, kto ograbił staruszkę, kiedy słońce, kiedy przymrozki... wszystko to nic.
Jedyne co nabiera teraz właściwych kształtów to świadomość, że pora na rozwiązanie. Czuję to fizycznie. Zaczęły się skurcze.
Nie mogliśmy się powstrzymać i obwieściliśmy najważniejszym dla nas osobom, że niedługo do nas dołączysz. Oni też już czekają.
Jaki będziesz? Wiem tylko, że NASZ. Twoja starsza siostra poszła wczoraj na swoją pierwszą prawie dorosłą dyskotekę. Drżałam o nią, a teraz będę drżeć jeszcze o Ciebie.
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz