Wczoraj przekazano nam garść formalnych informacji. Kim byli rodzice, na
co chorował, gdzie jest obecnie. Zaświadczenia lekarskie, opinie z
przedszkola...
Zobaczyliśmy też zdjęcie wielgachnych smutnych oczu... Tak bezdennie smutnych i wystraszonych.
Zdjęcie zrobione gdzieś w przelocie, wśród innych maluchów.
Ale widać tylko te oczyska na tle błękitnego T-shirtu.
Trudno coś sensownego napisać o uczuciach, które krążą po głowie. Groch z kapustą.
Za kilka dni się poznamy. "Obwąchamy". Zobaczymy jak będzie.
Czy Ty jesteś nasz czy nie nasz? Oby nasz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz