Dni mijają na zabawie. W łączenie magnesów, układanie trójwymiarowych puzzli, klocki, kolorowanki...
Żyjemy całą naszą starą trójką od spotkania do spotkania. J wreszcie poczuła się jak siostra.
Patrzę na te twoje wielkie czarne oczyska i zastanawiam się jak można ich nie kochać? Jesteś wielkim bystrzachą i do tego poukładanym. Wspaniale było patrzeć jak łączysz ze sobą klocki, z jakim pietyzmem odkładasz kredki do pudełka, jak czule głaszczesz kota. Nie marudzisz przy jedzeniu, mówisz "przepraszam" i "dziękuję", dokładnie składasz swoje ubranka. A my patrzymy z boku i chcemy cię zjeść!
Nie mamy ani jednej małej wątpliwości, że jesteś naszym synkiem.
Za 3 dni składamy wniosek do sądu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz